Kobiecość

Anna Bajjou
Anna Jarosz
Joanna Jasińska
Anna Mokrzycka
Patrycja Prostak


Malowanie paznokci i czerwoną szminką ust, zakładanie kolczyków, modelowanie włosów, staranne kremowanie i pudrowanie, tuszowanie i podkręcanie rzęs, ubieranie rajstop lub pończoch, spódnicy, butów na obcasie czy szpilek, ostatnie spojrzenie w lustro. Potem wyprostowana postawa, taki krok, na jaki można pozwolić sobie w tych akurat butach, niepodobieństwo ucieczki. Zestaw atrybutów i cech charakteru, które można połączyć z kobiecością, zaczerpnięty z kiepskiej komedii. Wymieniając dalej… bałagan w torebce, nieumiejętność jazdy samochodem i umiejętność prasowania, popadamy w śmieszność, schematy i klisze. Jeżeli poszukujemy jakiejś wartości wspólnej kobietom, odróżniającej od mężczyzn (klasyfikując w oparciu o płeć biologiczną), będzie to miesiączka i zdolność reprodukcji.

Brigitte Grésy, autorka książki Krótka rozprawa przeciwko powszechnemu seksizmowi, ostrzega, aby podkreślanie kobiecości nie stawało się narzędziem w wytwarzaniu relacji podporządkowania. Czy opatrzenie wystawy pięciu artystek mianem Kobiecość, nie jest przypadkiem wyrazem seksizmu, który nadal toczy aktualną kulturę? Może tak, a może efektem poszukiwania przez młode kobiety esencji, a może tylko zabawą atrybutami, miłosną grą, wyzwaniem, pozą, manipulacją lub erotyczną perwersją?

Kategorie kobiecości i męskości mają funkcję ramującą. Człowiek wpasowuje się w gotowe zestawy wyobrażeń, tożsamości i sposobów zachowania. Patrycja Prostak przedstawia na fotografiach kobiecą twarz wciśniętą w ramiona, zakleszczoną, ograniczoną określonymi gestami. Zauważenie ramy, jej dysfunkcyjności, roli i źródła pozwala na realizację indywidualnego zestawu dostosowanego do pory dnia, nastroju i potrzeby chwili. Anna Jarosz rejestruje fragmenty ciał i wykonuje z nich zabawkę edukacyjną. Części można przesuwać, starając się z nich ułożyć jakąś całość. Ruch możliwy jest jednak tylko w określonej, przygotowanej ramie. Efekt bywa niezadowalający, całość jest tylko zbiorem wyimków, niedopasowanych fragmentów, cytatów z opowieści o historii cielesności i płci. Trudno dojść do końca gry. Satysfakcjonujące może być jednak jej nieustanne prowadzenie, które przynosi wiedzę, refleksję i zmianę.

Realizacje pięciu, biorących udział w wystawie, kobiet układają się w kolejną opowieść o kobiecości. Niewątpliwie podkreślanie płci artystek, z którą się utożsamiają, ma znaczenie skoro akurat zajmują się problemem istnienia strukturalnych całości. Mówienie o kobiecości i czynienie jej tematem własnej sztuki jest igraniem z ogniem, narażaniem się na powtarzanie oswojonej już sytuacji. Opatrzenie kobiecością może być przyczyną gettoizacji, zepchnięcia na margines, podporządkowania. Ale przecież płciowe kategorie tożsamości są koniecznie do przepracowania przez każdego. Artystki nie tworzą sztuki kobiecej – to miano, oparte na określeniu płci twórcy, w najlepszym wypadku jest niemodnym podejściem metodologicznym. Artystki wypowiadają się na temat możliwych kobiecości oraz procesu ich poszukiwania i definiowania.

Fotografie Joanny Jasińskiej są ciemne, niewyraźne, delikatnie majaczą uchwycone w ruchu kształty. Przedstawiają jakieś działanie, które jest nieujawnione, zamglone, zamazane. Czy autorka boi się coś pokazać? I z tego strachu i potrzeby delikatności powstaje świat mroczny, w którym kobieta tonie w zawiesistej magmie: albo jesteś za bardzo zaangażowana albo za mało. Każdy ruch obarczony jest ryzykiem, jest nim także brak jakiegokolwiek działania. Jasińska zachęca widza, aby odgadnął, jaki gest został uchwycony, aby starał się dopatrzeć znaczenia formy.

Autorki posługują się fotografią lub wideo. Technikami, które pozwalają na reprodukowanie obrazu. Możliwość wykonania fotograficznego portretu osoby była łączona ze zdolnością urodzenia dziecka, które wychodzi z łona matki jako powielenie rodzica. W tej perspektywie wideo i fotografia są technikami artystek i kobiet, które posiadają zdolności powielania obrazów. Patrycja Prostak reprodukuje to samo ujęcie, przedstawiające figurę kobiety w ciąży. W każdej kolejnej kopii zmienia kolorystykę, redukuje obraz do motywu, powielanego niczym w popartowej manierze.

Pozwalając sobie na szaleństwo i zabawę, należy być uważnym. Może gra i manipulacja kategorią kobiecości są dozwolone i wartościowe tylko w połączeniu z feministyczną świadomością?
Agnieszka Kwiecień


Agnieszka Kwiecień jest krytyczką i historyczką sztuki, kuratorką wystaw sztuki najnowszej, redaktorką pisma kulturalnego "Fragile".  www.agnieszka-kwiecien.blogspot.com









wystawa czynna do 29 listopada 2011



Galeria Lamelli, Śródmiejski Ośrodek Kultury
ul. Mikołajska 2, 31-027 Kraków
0/12 422 19 55, wew. 19
www.galeria.lamelli.com.pl



 
patronat: Kurs Fotografii Artystycznej / Zbigniew Pozarzycki
www.kursfotoart.blogspot.com